PARTNERZY BIZNESOWI

Tukka

zaloguj | załóż nowe konto

co w trawie piszczy

dzieciaki

Jak sprawić, by dziecko się ubrało?

Niektórzy twierdzą, że to kwestia poczucia kontroli - dzieci chciałyby kontrolować swoje najbliższe otoczenie i mieć wpływ na to, co się im robi. A może to po prostu awersja do wciskania koszulki przez głowę, skrępowania ruchów i niewygodnej odzieży? Prawda jest taka, że dzieci niekoniecznie lubią się ubierać. Można prośbą, groźbą albo...sposobem.

Ubieranie dziecka może się przeistoczyć w mały poranny koszmar. Ale może też być dobrą lekcją stylu, umiejętności społęcznych a przede wszystkim zabawą.

Dobrze jest, jeśli od najmłodszych lat pokazujemy malcowi, że ubieranie się jest naturalnym elementem dnia, bez którego nie można ruszyć dalej. Pozwólmy dziecku wybrać ubranka samodzielnie, oczywiście pod naszym cichym nadzorem. Dzięki temu pociecha będzie osobiście zaangażowana w tę czynność. Dzieci nie lubią, gdy coś je krępuje lub uciska, dlatego zawsze sprawdzajmy, czy dany ciuszek nie jest przypadkiem za ciasny. Obecnie na rynku są dostępne koszulki bez bocznych szwów, które mogłyby obcierać a ich dekolty i kołnierzyki są miękko wykończone. Rozpinane bluzy i sweterki ze stójką zamiast obcisłych golfów też powinny być pomocne. Ponadto dajmy szansę samodzielnego ubierania się malcowi: dodatkowy czas, by go nie poganiać oraz np. kolorowe naklejki z rysunkami częściami garderoby, by dzieciak sam mógł szperać w szufladzie [nawet jeśli narobi trochę bałaganu - pozwólmy mu na to, pod warunkiem, że posptrząta porozrzucane rzeczy później]

Jeśli dziecko stawia opór przed ubraniem się, możemy spróbować zamienić tę czynność w zabawę:

Zawody w "kto pierwszy", gdzie dziecko musi się ubrać zanim np. Ty obierzesz jabłko albo dokończysz śpiewać piosenkę...oczywiście komentarz w stylu "jabłko nie ma już ogonka i zaczynam obierać je ze skórki, a Ty? masz już skarpetki i koszulkę?" powinien dodatkowo zmobilizować malucha.

Można też zastosować zachętę, czyli przysłowiową "marchewkę" - "musimy się ubrać zanim wyjdziemy do zoo/kina/parku/przedszkola.

Zabawa w sklep i stylistę może b yć atrakcyjne zarówno dla chłopców jak i dziewczynek. My przyjmujemy rolę sprzedawcy i pokazujemy 2 rzeczy na raz - dziecko wybiera, po czym prowadzimy je do lustra i chwalimy dobry wybór i tak do momentu, w któym jest w pełni ubrane. nie zapomnijmy, że za "zakupy" trzeba zapłacić np wielkim uściskiem i całusem;)

Dajmy malcowi wybór: "chcesz założyć niebieską czy czerwoną koszulkę?", "chcesz najpier założyć majtki czy koszulkę?", "chcesz stać czy leżeć podczas ubierania?". Jeśli dziecko stawia silny opór - ustalenie jasnych zasad i trzymanie się ich (!) jest kluczowe w osiągnięciu sukcesu. Określenie pory ubierania należy do nas. Być może malec po przebudzeniu jest marudny, z powodu głodu i po śniadaniu z chęcią się ubierze? Sprawdźmy to. Nasza pociecha w końcu zrozumie, że ubieranie się jest naturalną czynnością rozpoczynającą dzień. Idąc na spacer - prócz opowiadania o przyrodzie można zwracać uwagę dziecka w stronę ładnie ubranych dzieci i dorosłych, by zauważyło, że noszenie odzieży jest naturalne dla wszystkich.

Jednak przede wszystkim chwalmy nasze dzieci.

ubieranie się, odzież, dzieci, zabawa, trick,
w tył zwrot